Oto inne spojrzenie na temat ewangelii Marka 9:33-42, w której po kolei wymienione są takie kwestie: największy z uczniów Jezusa, przytulane dziecko, wypędzanie demonów, cuda w imię Jezusa u pogan, kubek wody, zgorszenie najmniejszych oraz utopienie w morzu z kamieniem u szyi. Dalsze wersety jedynie precyzują temat. Pytamy, co je łączy i jakie jest wyjaśnienie? Otóż, z ducha patrząc, połączenie takie oddaje chwałę Bogu. Jak?
- Mk 9:33. I przyszedł do Kafarnaum, a będąc w domu, pytał ich: O czym rozprawialiście między sobą w drodze?
- 34. Lecz oni milczeli; bo w drodze rozprawiali między sobą, który z nich jest większy.
- 35. I gdy usiadł, zawołał dwunastu i mówił im: Jeśli ktoś chce być pierwszy, niech będzie ze wszystkich ostatni i sługą* wszystkich.
- 36. A następnie wziął dziecię, postawił je pośrodku nich, wziął je w ramiona i powiedział im:
- 37. Jeśli ktoś przyjąłby** jedno z takich dzieciątek w moim imieniu, mnie przyjmuje; a jeśli ktoś przyjąłby mnie, nie mnie by przyjął, ale Tego, który mnie posłał.
- 38. A w odpowiedzi, Jan rzekł do Niego: Nauczycielu! Zobaczyliśmy kogoś, kto w Twoim imieniu wyganiał demony, a nie chodzi*** z nami, i zabroniliśmy mu, gdyż nie chodzi z nami.
- 39. Ale Jezus powiedział: Nie zabraniajcie mu; albowiem nie ma nikogo, kto by czynił dzieła mocy w moim imieniu, a potem mógł zaraz o mnie mówić źle,
- 40. kto bowiem nie jest przeciwko nam/wam, jest za nami. (z nami)
- 41. Bo ktokolwiek napoiłby was kubkiem wody w moim imieniu, dlatego że jesteście Mesjasza, zaprawdę mówię wam, nie straci swojej zapłaty
- 42. A kto byłby powodem upadku jednego z tych małych, którzy wierzą we mnie, lepiej by mu było, aby zawieszono kamień młyński wokół jego szyi i wrzucono go w morze. (TNP)
* gr.: diakonos – sługa wykonujący polecenia innych Mk 10,42
** gr.: dechomai – wziąć ręką, przyjąć przychylnie, radośnie
***gr.: akoloutheo – towarzyszyć, iść z kimś l. za kimś, być posłusznym
Rozmowa apostołów o tym „Kto większy”, była przejawem pychy albo ambicji, gdy więc Jezus ich zapytał o czym rozmawiali, milczeli. Werset 34 czytać trzeba bez słowa niech, bo zostało ono dodane przez tłumacza. Uczniom (i czytelnikowi) od razu Jezus, tłumaczy, że „chcieć być pierwszym”, ma dwojakie skutki, jeśli czynimy to:
- z pychy. Chęć bycia pierwszym, doprowadzi do bycia tym ostatnim
- z pokory. Bycie ostatnim i sługą wszystkich, doprowadzi do bycia pierwszym
Jezus przemawia do uczniów nie tylko słowem ale też obrazem (werset 36 …
wziął dziecię, postawił je pośrodku nich, wziął je w ramiona …” Dopiero, gdy je objął, zaczął mówić. Dalej z warstwy ducha patrząc, przyjętym przez uczniów „małym dzieckiem”, o którym mówi Jezus w wersecie 36 (dziecię) , 37 (dzieciątek), 42 (małych) w innych tłumaczeniach (najmniejszych) jest każdy, kto dopiero co uwierzył w Jezusa Chrystusa, co więcej, może też być nawet kimś kto wypędza demony w jego imieniu a jeszcze nie jest jego uczniem. Patrz na przykładowe inne wzmianki w Biblii o „dzieciach” oraz tzw. „małych” i „dużych” :
J 1:12 Tym jednak, którzy Go przyjęli, dał prawo stać się dziećmi Boga, to jest wierzącym w Jego imię.
Ps 115:13 „Będzie błogosławił tym, którzy się boją Pana, zarówno małym, jak i wielkim.”
Apostołowie wiedząc powyższe, prawie rozumieją to co Jezus im pokazał, tuląc „dziecko” w Jego ramionach, a mają wątpliwości jedynie co do kogoś kto wyganiał demony w jego imię, no i nie chodził z nimi „do klasy”, więc „licencji na wyganianie duchów” nie ma i to właśnie im nie pasuje.
Jezus tłumaczy, że ten ktoś, jest też takim dzieckiem ale jeszcze nie uczniem, jak oni. Nie należy im przeszkadzać.
Tak więc, każdy nowo przyprowadzony przez was do Jezusa lub zarazem przyprowadzony do was przez samego Jezusa, kiedy stanie się nowo-narodzony w duchu, staje się właśnie takim „małym” i kiedy przychodzi do któregokolwiek z was, uważających się za Jego uczniów, róbcie jak Jezus. Otoczcie opieką, przytulcie, przyjmijcie go radośnie i służcie mu, aby jak Jezus pokazał, każdy z nich był od początku w Jego ramionach. Konsekwencje przeciwnego działania są zatrważające i są wymienione od wersetu 42 i dalej.
Na koniec warto zwrócić uwagę na ciekawe zakończenie wersetu 39 gdzie Jezus mówi „oni … nie od razu będą o mnie mówić źle”. Bowiem u Jezusa w Jego miłosierdziu, każdy ma zawsze wolną wolę ale i szansę, a dopiero na koniec się okaże jaka jest jego relacja z Bogiem, co wyjaśnia werset:
Mt 7:22 Wielu powie mi tego dnia: Panie, Panie, czy w Twoim imieniu nie prorokowaliśmy i w Twoim imieniu nie wypędzaliśmy demonów,
i w Twoim imieniu nie czyniliśmy wielu dzieł mocy?23. A wtedy (mówi Jezus) wyznam im: Ponieważ nigdy was nie poznałem, odejdźcie ode mnie wy, którzy czynicie bezprawie.
Jakie bezprawie ? Jedno z wielu widać od razu -> Zwrócić należy uwagę na zakończenie słów na ….śmy, i …śmy czyli odbieranie Bogu chwały przez ich ego. Innych szukajcie też w wersecie 23. Dlaczego Jezus ich nie zna ? [03]
![]()